wtorek, 29 grudnia 2009

Czasem LOS wyciąga rękę po swoje...
Pożegnałyśmy dziś malutkiego Dante.
Mimo podanej surowicy, odszedł.
Do końca otoczony był miłością.
Joli i jej najbliższym dziękujemy za troskliwą i czułą opiekę nad nim.


niedziela, 27 grudnia 2009


Dużo radości przyniosły nam ostatnie dni. Wielu naszych milusińskich powędrowało do swych domków przed świętami. Teraz jednak wszystkie jesteśmy blisko myślami i wspieramy z całych sił chorego Dante... Zastrzyki, kroplówki.

Pracując w Fundacji przeżywamy liczne radości przeplatane raz po raz zmartwieniem. Codziennie odwracamy przeznaczenie...
Mocno wierzymy, że i tym razem nam się uda.

poniedziałek, 21 grudnia 2009


Nasi podopieczni i my dostaliśmy życzenia Świąteczne od Redakcji Kocich Spraw:)))
Bardzo nam miło i bardzo dziękujemy:)


Przy okazji świątecznych refleksji bardzo dziękujemy rodzinom, które podarowały naszym 5 (!!!) kotkom dom na Święta Bożego Narodzenia w ciągu minionego jednego weekendu:)))
Do domków swoich pojechały: Moby, Kruszynka, Chiquita, Luke i Merci:)))

Adopcje jak zawsze zostały przeprowadzone rzetelnie, ludzie cudowni, koty te nie są prezentami pod choinkę.
Zapraszamy kolejne zainteresowane osoby, kociaki czekają:)

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Bądź Aniołem dla Zwierząt


Polska aktorka probująca swych sił w Hollywood oraz uczestniczka ostatniej amerykańskiej edycji Tańca z Gwiazdami dołączyła do grona sławnych celebrytów - miłośników zwierząt, i tak jak Pamela Anderson, Pink, Chrusty Turlington i Chalize Theron walczy o prawa zwierząt. Nie tylko wzięła udział w słynnej już sesji pt I'd rather go naked than wear fur (Wolę chodzić nago niż w futrze) ale w kolejnej, Be an Angel for Animals (Bądź Aniołem dla Zwierząt).

Zdjęcie nagiej Joanny z krzyżem i skrzydłami Anioła na stronie www.peta.com wywołało powszechne PORUSZENIE mediów i OBURZENIE obywateli.

A może o to chodziło?
Może trzeba szokować by zwrócić uwagę???
My popieramy i pomysł i hasło kamapni:
ZAWSZE ADOPTUJ, NIGDY NIE KUPUJ.


czwartek, 26 listopada 2009

Zima tuż tuż...

Jeszcze nie w imieniu naszego Pana Prezydenta, ale ufając, że w ślad za innymi miastami Polski już niedługo...., a więc w swoim, w imieniu Fundacji Agapeanimali i wszystkich fundacji oraz miłośników zwierząt w naszym kraju apelujemy o udostępnienie okienek piwnicznych kotom wolnobytujacym w aglomeracjach miejskich. Nie we wszystkich piwnicach, ale w wyznaczonych, za zgodą właścicieli.
W podziękowaniu za ciężką całoroczną anonimową walkę z niebezpiecznymi dla ludzi gryzoniami zapewnijmy tym naszym sprzymierzeńcom schronienie.
Pomóżmy im doczekać kolejnej pachnącej wiosny i słonecznego lata.
Koty z zimna naprawdę zamarzają...

A kiedy pada deszcz
Bezdomne koty mokną
Co zrobić masz sam wiesz
W piwnicy otwórz okno.

A kiedy szron się szkli
Spod nóg i kół śnieg pryska
Zamknięte uchyl drzwi
Zmarznięte wpuść kociska.

Bo może być i tak
W twych grzechach zaczną grzebać
A kot da łapką znak
Uchyli furtkę nieba.

poniedziałek, 23 listopada 2009

Listopadowe zziębnięte maluchy...






...już w cieple, bezpieczne leczą zaropiałe oczy i zakatarzone nosy.

czwartek, 19 listopada 2009

Przygotuj się na przybycie kociego przyjaciela:)

Przyniesienie do domu kota może być jednym z najbardziej ekscytujacych dni w życiu. Należy nie tylko zakupić kocią wyprawkę (kuwetka, łopatka, żwirek, transporter, drapak, miseczki, karma, zabawki) , ale i dom przygotować zanim kot w nim zamieszka. Powiedzenie "ciekawość zabiła kota" istnieje od tak dawna jak koty towarzysza człowiekowi. Bo nawet koty żyjące w domu mają tendencje do pakowania sie w tarapaty. Przygotowując dom na przybycie kota myśl tak jak kot. Spójrz na swoje mieszkanie jak na miejsce pełne nowych rzeczy. Zobacz gdzie kot może się schować (i nie móc z kryjówki wyjść), gdzie może wskoczyć lub się wdrapać. Zabezpiecz także takie przedmioty jak: szuflady, przybory do szycia (zamknij w pudełku), lekarstwa (ukryj bardzo dokładnie - aspiryna powoduje śmierć), kable elektryczne (ukryj pod dywanami, meblami, lub ulokuj w prowadnicy), firany i zasłony (na jakiś czas schowaj lub zawiąż by kot nie mógł doskoczyć), kosze do śmieci (kup z pokrywą i kuchenny i łazienkowy, lub ukryj w szafce, za zamykanymi drzwiami). Sprawdz swoje rośliny czy wśród nich nie ma trujących dla kota. Kiedy kot zamieszka już z Tobą uważaj na wannę pełną wody, zamykaj muszlę klozetową, uważaj na preparaty wybielające, środki czystości, żelazko, kuchenkę, pralkę, zmywarkę, suszarkę, a drobne, drogocenne przedmioty schowaj lub przyklej na taśmę dwustronną, lub klej, co zaoszczędzi zmartwień po stracie cennej pamiątki. W przypadku malutkch kotów patrz pod nogi. I zawsze zabezpiecz okna i balkony, lub pilnuj by kot nie miał do nich dostępu. Koty spadają na cztery łapy, ale nie z wysokich pięter!!! A prędzej czy póżniej każdy kot z okna czy balkonu wyskakuje, zaintrygowany ptakiem, czy owadem.

Na www.thecatshouse.com można zobaczyć jak mieszkają Bob Walker i Frances Mooney. Przebudowali oni mieszkanie by uszczęśliwić swoje koty.
Mieszkają w otoczeniu dzieł sztuki, które są na stałe przytwierdzone do ścian lub podłóg. Drobne przedmioty przymocowali za pomocą taśmy dwustronnej lub na rzepy.

Postaraj się wziąć wolne na kilka dni po przybyciu kotka, lub przywieź go w pierwszy dzień weekendu.

Pierwsze tygodnie, lub miesiące poświęć na nauczanie nowego domownika odpowiedniego zachowania. Ustal jasne zasady i egzekwuj je konsekwentnie, choć łagodnie. Kot lubi rutyne.
Przez pierwsze tygodnie Ty uczysz sie zauważać i doceniać piękno i charaker kota, a on uczy się zaufania i miłości do Ciebie.

wtorek, 20 października 2009

MENU w kotulni prosi o wsparcie...

Zarówno wieczorne jak i poranne posiłki to czas wielkich emocji w kotulni :-)

Chociaż miseczki z suchą karmą są w dostępne przez cały dzień, największą popularnością wśród kocich smakoszy cieszą się puszkowe mięsne kawałki w pysznych sosikach, gotowany indyk, surowa wołowina, a ostatnio również ryba. Opiekunki kotulniane starają się bowiem, aby podopiecznym zrekompensować czas bezdomności przynosząc od czasu do czasu własnoręcznie przyrządzone domowe dania.
Zapewne najsmaczniejsze posiłki jeszcze przed nimi - w ich własnych kochających domach, na które wszystkie kociaki w kotulni czekają.
Domowe obiadki są nie do zastąpienia!
Tymczasem prosimy o wsparcie kotulnianego menu - obecnie dla 13 bardzo głodnych kocich smakoszy.
Zarówno sucha karma jak i puszki kończą się w tempie błyskawicznym, trudno nadążyć z zamawianiem, jeszcze trudniej z zebraniem funduszy...

sobota, 10 października 2009

Senny chłodny wieczór..



ale w kotulni ciepło i przytulnie... :-)

I Antonio nabiera formy...



i ciałaka... :-)

środa, 7 października 2009

Zakatarzony Antonio...



Biadak po kąpieli w ostrożeniu...
Apetyt ma. Katar też.
Mruczy i się przymila.

wtorek, 6 października 2009

GATZBY - KOTY ODCHODZĄ, BY POWRÓCIĆ



Najcięższe chwile i próby dla nas do czas pożegnań z tymi, których ukochaliśmy…

Gatzby głośno protestował sykiem kiedy pierwszy raz brałam go na ręce z kartonowego pudła.
Szybko jednak nauczył się głośno mruczeć i mruczał już nieustannie…
Przez ostatnie dni i chwile swojego życia mruczał także boleści i cierpienia.
Gatzby odszedł…

Koty maja silnie rozwinięte wszystkie te zmysły, które ludzie utracili lub którymi się nie posługują.
Mają subtelny milczący sposób porozumiewania się poprzez przekazywanie energii.
Są mądre i jasnowidzące. Potrafią osiągnąć poziomy świadomości nie tylko niedostępne, ale i zupełnie niepojęte dla większości ludzi.
Rozumieją, że śmierć jest świętem, a raczej, że śmierci nie ma.”

Sonya Fitzpatrick

poniedziałek, 5 października 2009

Rozmowa adopcyjna z Panem Bogiem




Dzwoni telefon ~~~~~
-halo słucham
-dzień dobry :)
-słucham pana
-dzwonię w sprawie adocpji, czy to agapeanimali?
-tak, witam pana
-chciłabym adoptować kotka, najlepiej kocurka, miłego, ułożonego... na którego już czas do Swojego Szczęśliwego Domku
-mamy klika takich kotków:)
-świetnie, to znaczy, że dobrze trafilem
-a skąd pan o nas się dowiedział? jak nas pan znalazł?:)
-ktoś mi szepnął na uszko:)
-to miło
-taaak, chciałbym by kotek był wyjątkowy;)
-każdy kot proszę pana jest wyjątkowy
-oczywiście
-a co konkretnie ma pan na myśli?
-chciałbym by był to kotek z dobrymi manierami, dyskretny i towarzyski zarazem, marzy mi się kocurek w czarnym smokingu, z bialymi lapkami...
-dyskretny???
-tak, by nie opowiadał innym kotom już potem o swoim nowym domku;) a więc by mruczał cichutko...
-słucham?
-tak, bowiem w odpowiednim momencie i o jego kolegów zadzownię zapytać, lecz nie chce by czekali, bo nigdy nie wiem kiedy to będzie...
-dobrze:)
-to bosko, tzn wspaniale, rozumiem że ma pani takiego kotka
-tak, akurat tak:))
-jak ma na imię ?
-Gatzby, ma 4 miesiące, jest idealny: łagodny, przyjacielski, śliczny i bardzo ładnie ułożony, idealnie korzysta z kuwetki, jest podwęjnie zaszczepiony, pieknie mruczy
-taaakkk...
-czyli jest pan zainteresowany spotkaniem adopcyjnym?
-absolutnie, jak najszybciej
-najbliższy czwartek?
-tak, moze być czwartek:)))
-przypomnę tylko, chciałybyśmy by kotek mieszkał w mieszkaniu, lub domku bez możliwości wychodzenia na dwór, lub pod opieką - jak już się do domku przyzwyczai, by został kastrowany i byśmy mogły go odwiedzić:)
-taaakkk...będzie miał doskonałą opieke, najlepszą:)
-bardzo się cieszę, zatem do zobaczenia..

I zamieszkał Gatzby w Swoim Nowym Domku, gdzie, ufamy, jest jeszcze bardziej kochany, miłością bezgraniczną, bardzo szczeęśiwy, myszek ma wbród, i jeśli zechce może Robic Co Tylko Chce, bez obowy o tarapaty, bo jest juz absolutnie bezpieczny:)
I że nas pamięta...

wtorek, 8 września 2009

Walentyna odpoczywa w kotulni...


Uliczne trudy ( ul. Półwiejska) jakie spotykała na swojej drodze Walentyna sprawily, że teraz jedyne na co ma ochotę to odpoczynek, mycie futerka, przytulanki i zapełnianie brzuszka... :-)
Wiekszość czasu śpi zwinięta w kłebuszek w kocyku.
A ostatnio przyłapałam ją siedzącą w legowisku i wybierajacą karmę z miski :-)
Leniuszek :-) - w sam raz dla spokojnych nowych opiekunów.
Polecam!

niedziela, 6 września 2009

Srebrna Luna




Chociaż liczy niespełna 3 miesiące zdążyła już doświadczyć okrutnego losu, głodu i zaniedbań ze strony człowieka.

Luna to kotka z interwencji TOZ, cudem przeżyła - jej dwaj bracia odeszli zanim można było im pomóc.
Luna była głodna, brudna a jej małe chude nóżki pokryte były przez długi czas biegunkowymi odchodami. Luna cały czas ma odparzenia w tych miejscach, apetyt jednak ma niesamowity i na szczęście może już jeść do woli.

W kotulni, z pełna miską u boku poczuła się dobrze, bezpiecznie i zaczyna dokazywać :-)