wtorek, 20 października 2009

MENU w kotulni prosi o wsparcie...

Zarówno wieczorne jak i poranne posiłki to czas wielkich emocji w kotulni :-)

Chociaż miseczki z suchą karmą są w dostępne przez cały dzień, największą popularnością wśród kocich smakoszy cieszą się puszkowe mięsne kawałki w pysznych sosikach, gotowany indyk, surowa wołowina, a ostatnio również ryba. Opiekunki kotulniane starają się bowiem, aby podopiecznym zrekompensować czas bezdomności przynosząc od czasu do czasu własnoręcznie przyrządzone domowe dania.
Zapewne najsmaczniejsze posiłki jeszcze przed nimi - w ich własnych kochających domach, na które wszystkie kociaki w kotulni czekają.
Domowe obiadki są nie do zastąpienia!
Tymczasem prosimy o wsparcie kotulnianego menu - obecnie dla 13 bardzo głodnych kocich smakoszy.
Zarówno sucha karma jak i puszki kończą się w tempie błyskawicznym, trudno nadążyć z zamawianiem, jeszcze trudniej z zebraniem funduszy...

sobota, 10 października 2009

Senny chłodny wieczór..



ale w kotulni ciepło i przytulnie... :-)

I Antonio nabiera formy...



i ciałaka... :-)

środa, 7 października 2009

Zakatarzony Antonio...



Biadak po kąpieli w ostrożeniu...
Apetyt ma. Katar też.
Mruczy i się przymila.

wtorek, 6 października 2009

GATZBY - KOTY ODCHODZĄ, BY POWRÓCIĆ



Najcięższe chwile i próby dla nas do czas pożegnań z tymi, których ukochaliśmy…

Gatzby głośno protestował sykiem kiedy pierwszy raz brałam go na ręce z kartonowego pudła.
Szybko jednak nauczył się głośno mruczeć i mruczał już nieustannie…
Przez ostatnie dni i chwile swojego życia mruczał także boleści i cierpienia.
Gatzby odszedł…

Koty maja silnie rozwinięte wszystkie te zmysły, które ludzie utracili lub którymi się nie posługują.
Mają subtelny milczący sposób porozumiewania się poprzez przekazywanie energii.
Są mądre i jasnowidzące. Potrafią osiągnąć poziomy świadomości nie tylko niedostępne, ale i zupełnie niepojęte dla większości ludzi.
Rozumieją, że śmierć jest świętem, a raczej, że śmierci nie ma.”

Sonya Fitzpatrick

poniedziałek, 5 października 2009

Rozmowa adopcyjna z Panem Bogiem




Dzwoni telefon ~~~~~
-halo słucham
-dzień dobry :)
-słucham pana
-dzwonię w sprawie adocpji, czy to agapeanimali?
-tak, witam pana
-chciłabym adoptować kotka, najlepiej kocurka, miłego, ułożonego... na którego już czas do Swojego Szczęśliwego Domku
-mamy klika takich kotków:)
-świetnie, to znaczy, że dobrze trafilem
-a skąd pan o nas się dowiedział? jak nas pan znalazł?:)
-ktoś mi szepnął na uszko:)
-to miło
-taaak, chciałbym by kotek był wyjątkowy;)
-każdy kot proszę pana jest wyjątkowy
-oczywiście
-a co konkretnie ma pan na myśli?
-chciałbym by był to kotek z dobrymi manierami, dyskretny i towarzyski zarazem, marzy mi się kocurek w czarnym smokingu, z bialymi lapkami...
-dyskretny???
-tak, by nie opowiadał innym kotom już potem o swoim nowym domku;) a więc by mruczał cichutko...
-słucham?
-tak, bowiem w odpowiednim momencie i o jego kolegów zadzownię zapytać, lecz nie chce by czekali, bo nigdy nie wiem kiedy to będzie...
-dobrze:)
-to bosko, tzn wspaniale, rozumiem że ma pani takiego kotka
-tak, akurat tak:))
-jak ma na imię ?
-Gatzby, ma 4 miesiące, jest idealny: łagodny, przyjacielski, śliczny i bardzo ładnie ułożony, idealnie korzysta z kuwetki, jest podwęjnie zaszczepiony, pieknie mruczy
-taaakkk...
-czyli jest pan zainteresowany spotkaniem adopcyjnym?
-absolutnie, jak najszybciej
-najbliższy czwartek?
-tak, moze być czwartek:)))
-przypomnę tylko, chciałybyśmy by kotek mieszkał w mieszkaniu, lub domku bez możliwości wychodzenia na dwór, lub pod opieką - jak już się do domku przyzwyczai, by został kastrowany i byśmy mogły go odwiedzić:)
-taaakkk...będzie miał doskonałą opieke, najlepszą:)
-bardzo się cieszę, zatem do zobaczenia..

I zamieszkał Gatzby w Swoim Nowym Domku, gdzie, ufamy, jest jeszcze bardziej kochany, miłością bezgraniczną, bardzo szczeęśiwy, myszek ma wbród, i jeśli zechce może Robic Co Tylko Chce, bez obowy o tarapaty, bo jest juz absolutnie bezpieczny:)
I że nas pamięta...