Tymczasem w naszej kotulni również zapanowała sielska, anielska atmosfera. Zamieszkują ją elegant we fraku - Roquefort, papużki nierozłączki Kleo i Cezar, nieśmiała i rozmruczana Vesna, oraz energiczna, ale delikatna Dita. Kilka dni temu trafiła do nas także pieszczocha Nadia. :)
Każdy dyżur w kotulni zaczyna się więc od sporej porcji pieszczot, którą mieszkańcy ubóstwiają. Po posiłku harce, a po nich czerpanie ze słońca i typowa kocia drzemka. :) Następnie cykl się powtarza....:)
Oto fragment jednego z wiosennych dni naszych podopiecznych.....:)
Wszystkie one czekają na dzień, w którym znajdą swój właściwy, wymarzony domek, gdzie będą mogły ze spokojem i radością spędzać chwile ze swoimi nowymi właścicielami. :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz